Która metoda promocji nowego biznesu przyciągnie na starcie więcej klientów – SEO czy SMM?
Optymalnym rozwiązaniem byłoby rozwinięcie wszystkich możliwych kanałów, jednak jeśli dysponujesz ograniczonymi zasobami, musisz wybrać jeden. Aleksander, właściciel sklepu internetowego z artykułami dziecięcymi, przetestował te dwa obszary i podzielił się swoimi wynikami.
Dalsza historia będzie w imieniu Aleksandra.
W moim sklepie internetowym pełnię role dyrektora, logistyka, kierownika sprzedaży, marketera i programisty.
Sklep prowadzi sprzedaż zabawek edukacyjnych drogą internetową, zakupów można dokonać poprzez stronę internetową lub poprzez portale społecznościowe. Strona stanowi katalog produktów z możliwością założenia konta osobistego oraz koszyka umożliwiającego składanie zamówień. Stale pracuję nad udoskonaleniem witryny, dodając nowe funkcjonalności pod kątem SEO i poprawiając użyteczność. W tej chwili skupiam się na pracy z kategoriami produktów i w przyszłości planuję wprowadzenie reklam.
Od 2007 roku zajmuję się strategiami sprzedaży, logistyką i organizacją handlu, a tworzeniem stron internetowych zająłem się dopiero od niedawna. Spędzam dużo czasu na studiowaniu technik promocji, a sklep traktuję jako hobby i sposób na udowodnienie sobie, że potrafię zbudować odnoszący sukcesy biznes. W tym artykule opowiem Wam jak od zera zacząłem promować swój sklep, a na koniec podzielę się efektami w liczbach.
Mój sklep internetowy musi jak najszybciej zacząć przynosić zyski, dlatego przeanalizowałem możliwości promocji i jako dwa najbardziej dostępne i zrozumiałe obszary wybrałem SEO i SMM. Może to nie wydawać się najbardziej logicznym wyborem, ponieważ często zaleca się najpierw doprowadzić witrynę do perfekcji, a następnie połączyć sieci społecznościowe jako dodatkowy kanał ruchu. Postanowiłem jednak wypróbować dwie metody jednocześnie i ostatecznie przyniosło mi to zysk.
Pierwszym błędem było to, że wybrałem platformę dla serwisu, która nie do końca nadawała się na pełnoprawny sklep internetowy. Poza tym niezbyt dokładnie przemyślałem strukturę serwisu, co ograniczyło możliwości promocji SEO. Stopniowo poprawiam te błędy, ale funkcjonalność strony nie jest jeszcze idealna.
Z punktu widzenia SEO mam obecnie skonfigurowaną tylko jedną kategorię produktów, która w pełni spełnia wymagania: ze słowami kluczowymi, linkami do artykułów na blogu, wysokiej jakości obrazami i produktami wybranymi według trafności.
Jeśli chodzi o SEO, skupiam się przede wszystkim na Yandex, ponieważ ta wyszukiwarka, w przeciwieństwie do Google, w dużym stopniu opiera się na treści tekstowej przy ustalaniu rankingu.
Promocja w wyszukiwarkach jest ograniczona zasięgiem samego systemu i wymaga znacznych inwestycji finansowych. Im więcej środków zainwestujemy w SEO, tym wyższa pozycja w wynikach wyszukiwania, jeśli zostanie wykonana prawidłowo. Mógłbym włożyć wszystkie pieniądze w SEO, ale jest to praca na pełny etat, która wymaga stałych kosztów utrzymania witryny i tworzenia treści.
Inną opcją jest skorzystanie z systemów reklamowych Yandex.Direct i Google Ads. Wtedy strona będzie widoczna tak długo, jak będą pieniądze na reklamę, ale młody biznes nie ma stabilnych dochodów na takie wydatki.
Algorytmy wyszukiwarek się zmieniają i myślę, że ważniejsze jest dla mnie skupienie się na potrzebach klienta. W dłuższej perspektywie strona przyjazna i zrozumiała dla użytkownika przyniesie większy zysk niż ta zoptymalizowana tylko pod kątem wyszukiwarek.
Promocja SEO dla sklepów internetowych różni się od metod promowania serwisów contentowych. W odróżnieniu od witryn z dużą ilością tekstu, sklep internetowy wymaga wysokiej jakości treści przy każdym produkcie, aby móc konkurować o miejsca w wynikach wyszukiwania.
Najważniejszą częścią serwisu jest karta produktu: wypełniona specyfikacja, wysokiej jakości zdjęcia, filmy, recenzje, informacja o dostępności towaru. Opisy i zdjęcia swoich produktów wykonywałam samodzielnie i tak też się stało.
Dobrze zaprojektowana karta produktu nie tylko poprawia UX, ale także pozwala wyróżnić się na tle konkurencji. Jednak w konkurencyjnej niszy, takiej jak moja, nie zawsze to wystarczy, aby dostać się na szczyt wyszukiwarek.
W sklepach internetowych często trudno jest zastosować wszystkie możliwe słowa kluczowe, ponieważ we wszystkich sklepach mogą znajdować się te same produkty, a dla każdego słowa nie da się stworzyć osobnych stron. Zamówiłem artykuły na bloga, aby przyciągnąć ruch w przypadku zapytań o niskiej częstotliwości.
Starałem się, aby artykuły były ciekawe i przydatne dla ludzi, a nie przeciążały ich zapytaniami, aby uniknąć negatywnych konsekwencji ze strony wyszukiwarek.
W procesie promocji SEO zacząłem jednocześnie aktywnie rozwijać sieci społecznościowe, ponieważ Yandex bierze pod uwagę czynniki behawioralne, w tym aktywność w sieciach społecznościowych.
Większość osób aktywnie korzysta z sieci społecznościowych, a moją publicznością są młodzi rodzice, osoby w średnim wieku, które często korzystają z tych sieci społecznościowych. Wybrałem kilka platform: VKontakte, Instagram i inne.
Jedną z głównych zalet sieci społecznościowych jest ich dostępność i niskie koszty tworzenia grup. Na początku nie miałem budżetu na skomplikowane opracowania, ale w sieciach społecznościowych wszystko jest proste i szybkie. Koszt reklamy w sieciach społecznościowych jest również niższy niż w wyszukiwarkach, dzięki czemu ten kanał jest dostępny dla początkujących firm.
Praca z sieciami społecznościowymi nie była trudna. Ciekawe teksty, jasne zdjęcia i lakoniczne wezwania do działania pomogły przyciągnąć uwagę klientów. Zamówienia przyjmowałem poprzez wiadomości na VKontakte i Instagramie, unikając konieczności kierowania klientów na stronę internetową w celu złożenia zamówienia.
VKontakte i Instagram są wygodne w użyciu do reklamy i sprzedaży. VKontakte ma wbudowane narzędzia do tworzenia kart produktów, a na Instagramie możesz łatwo tworzyć recenzje produktów za pomocą zdjęć i filmów.
Jedną z głównych wad sieci społecznościowych jest brak możliwości stworzenia unikalnego projektu strony, który jest dostępny na pełnoprawnej stronie internetowej. Ponadto konkurencja w tej niszy jest bardzo duża, a bez reklam i wysokiej jakości treści trudno wyróżnić się na tle wielu innych sklepów.
Poza tym nie do końca jest dla mnie jasne, jak treści z sieci społecznościowych wpływają na pozycje SEO w wyszukiwarkach. Niemożliwe jest stworzenie pełnoprawnego rdzenia semantycznego dla sieci społecznościowych, jak ma to miejsce w przypadku strony internetowej.
Jeśli nie masz bazy subskrybentów, media społecznościowe nie pomagają zbytnio w promowaniu Twojej witryny, ale nadal generują ruch i konwersje, więc w mojej firmie media społecznościowe okazały się najskuteczniejsze w krótkim okresie.
Po rozpoczęciu aktywnej pracy z serwisem i portalami społecznościowymi ruch poprzez portale społecznościowe stanowił prawie 12% całkowitego ruchu.
Łączne zamówienia ze strony internetowej i grup w sieciach społecznościowych wyniosły 164 314 rubli.
Po odjęciu kosztów dostawy w wysokości 13 634 rubli zysk netto wyniósł 150 680 rubli.
Letnie statystyki pokazały, że konwersja z portali społecznościowych była znacznie wyższa: co 16 osoba odwiedzająca portale społecznościowe dokonała zakupu, natomiast z wyszukiwania - tylko co 67.
Jesienią wyniki uległy poprawie, a łączny obrót wyniósł 271 691 rubli, z czego zysk netto wyniósł 77 469 rubli.
Testowałem reklamy na VKontakte. Wydatki na reklamę wyniosły 500 rubli, a w ciągu dwóch dni złożono cztery zamówienia, co przyniosło zysk w wysokości 3042 rubli.
Koszty stworzenia strony internetowej:
Projekt: 10 000 rubli
Stać się