Wraz z zamknięciem miejsc publicznych, imprez masowych i punktów usługowych rynek zdawał się stanąć w miejscu. Niektórzy niezależni specjaliści IT stracili klientów, a firmy zajmujące się rozwojem biznesu myślą o oszczędzaniu budżetu.
Z roku na rok następuje deprecjacja wartości pracy specjalistów internetowych ze względu na dużą konkurencję i niski próg wejścia do zawodu. Materiał ten będzie przydatny zarówno dla tych, którzy stawiają pierwsze kroki w pozyskiwaniu klientów jako freelancer, jak i dla wszystkich, którzy nie chcą obniżać swoich stawek, aby zdobyć klienta w czasie kryzysu biznesowego.
1. Portfolio prac.
2. Gdzie udać się po zamówienia.
3. Zadanie testowe i kto go potrzebuje.
4. Odsetki, udział w biznesie, stawka, kryptowaluta i bitcoin: jak nie dać się oszukać.
5. Czas minął, a odpowiedzi nie ma. Jak wykorzystać czas na swoją korzyść, jeśli:
5.1. copywriter;
5.2. specjalista ds. małych i średnich przedsiębiorstw;
5.3. wywoływacz;
5.4. projektant.
6. Zamiast podsumowania: subiektywna prognoza branży po kryzysie.
Pomysł na materiał zrodził się po nieudanych poszukiwaniach klientów jako prywatny optymalizator SEO. Pracuję w biurze i wieczorami lub w weekendy promuję strony internetowe klientom, którzy trafili do mnie poprzez rekomendacje. Wraz z nadejściem kryzysu pozycjonowanie stron usługowych stało się nieopłacalne, a freelancing musiał zostać wstrzymany.
Po raz pierwszy sam wyszedłem szukać zamówień. Po zapoznaniu się z kilkoma wyspecjalizowanymi klubami zainteresowań w Internecie, zacząłem działać. Materiał powstał w oparciu o wyniki badania ogłoszeń o poszukiwaniu specjalistów w sieci, na wyspecjalizowanych platformach dedykowanych freelancingowi, gdzie spotykają się zarówno klienci, jak i wykonawcy.
Pierwsza trudność zaczęła się od skompletowania portfolio. Szukając pracy w biurze, nie był pytany, a jego kompetencje i poziom ujawniały się podczas rozmów kwalifikacyjnych z doświadczonymi specjalistami. Jak powinno wyglądać portfolio prywatnego optymalizatora SEO z około 6-letnim doświadczeniem?
Najbardziej oczywistą rzeczą są zrzuty ekranu wskaźników ruchu i pozycji. Ale dopiero zaczynam z portfolio i z różnych powodów po prostu brakuje niektórych danych. Ponadto projekty nie były realizowane przeze mnie osobiście, a przez zespół specjalistów agencyjnych.
Zebrałem wszystkie aktualnie dostępne dane wraz z wynikami i zrzutami ekranu. W przypadku projektów, dla których nie ma danych, opisała pozytywny wynik przed zakończeniem współpracy z dopiskiem o terminach.
Powstaje dysonans - w końcu to praca zespołowa i nieuczciwe jest przypisywanie sobie wszystkich laurów. Ale z drugiej strony zawsze można podkreślić wkład zbiorowy.
To nie wystarczy i jest nieciekawe. Potrzebne są większe kompetencje.
Wymień swoje ulubione oprogramowanie? Nie, bo jest ich wiele, a dobry specjalista SEO współpracuje z tym, który daje mu wynik, a nie z tym, który jest opisany w reklamie.
Wymień technologie? Nie warto też, bo to informacja publiczna. Wszystko, co nowe, jest zawsze stosowane w praktyce i jest rzeczą oczywistą. Klient nie zrozumie, ale zarówno jemu, jak i agencji potrzebny jest jedynie wynik.
Uczestniczysz w seminariach lub kursach? Jasne, ale nie dodają żadnej dodatkowej wartości. Kursy z praktycznym doświadczeniem są przydatne, ale seminaria często zamieniają się w infobiznes.
Wpisy gościnne i wystąpienia? Koniecznie. W końcu duże publikacje i serwisy starannie wybierają autorów.
Szczegółowe przypadki? Myślę, że nie warto - nie ma specjalisty, który miałby czas na pracę ze wszystkimi niszami. A to, co jest dostępne, może nie odpowiadać klientowi: opisałeś współpracę ze sklepem internetowym, ale klient ma gabinet masażu.
Recenzje? Często są dewaluowane. Ich brak nie umniejsza Twojej reputacji zawodowej. Wszyscy wiemy, jak trudno jest je pozyskać od klientów i nie warto tracić czasu na fałszywe rekomendacje.
Zatem z gotowym portfolio ruszam na poszukiwania.
Mam małą uwagę - odpowiedzi na ogłoszenia o promocję strony internetowej przez prywatnego właściciela nie powinny być aktualne. Dlaczego?
Jeśli spojrzysz na giełdy niezależnych strzelców, nie powinieneś starać się odpowiedzieć jako pierwszy. Klienci mogą zbierać informacje do projektu, szukać tańszych lub bardziej doświadczonych specjalistów, a czasami po prostu szczycić się dumą otrzymaniem odpowiedzi.
Wcześniej nie myślałem o umieszczaniu linków do stron na platformach z ofertami pracy. Jednak gdy reklamy na takich platformach szybko odchodzą w zapomnienie, stało się jasne, że nie była to najlepsza strategia.
Znalazłem kilka wyspecjalizowanych społeczności niezależnych, w których publikowane są aktualne ogłoszenia o specjalistach, i zacząłem pisać do autorów, przestrzegając wszystkich wymagań dotyczących odpowiedzi.
Pracując w biurze zauważyłem, że na specjalistów od promocji zawsze jest zapotrzebowanie. W połowie przypadków zwalniani są niekompetentni pracownicy, w drugiej połowie wzrost wolumenu zamówień nie pozwala na obciążenie pracą pracowników etatowych.
Jeśli właściciel budowy szuka specjalisty, nawet po roku można bezpiecznie się z nim skontaktować i dowiedzieć się, czy szuka ponownie, czy też jest zadowolony z dotychczasowego wykonawcy.
Środki izolacji znacznie skomplikowały sytuację. Wyniki moich poszukiwań są następujące:
W chwili pisania tego tekstu wysłałem następujące odpowiedzi:
Teraz powoli uzupełniam konta na giełdach, bo nie ma się co spieszyć - nie jestem gotowy na obniżenie stawki.
Nie potrzebuję zadania testowego i nie wolę tego robić. Niestety, wiele ogłoszeń specjalistów wymaga w odpowiedzi mini-audytu witryny.
W mojej praktyce często zdarzają się takie sytuacje, gdy klienci proszą o ekspresowy audyt błędów budowy, aby na tej podstawie zerwać umowę z dotychczasowym wykonawcą. Ale ani jeden klient nie wrócił.
Czasami zwracam się też do kolegów z audytem, ale natychmiast odmawiam, jeśli nie widzę dalszej współpracy.
Trzeba pracować z klientem metodą perswazji, przedstawiając jasny plan pracy i prognozy wyników. To trudne, ale całkiem wykonalne.
Płatność w bitcoinach i kryptowalutach jest rzadkością. Szczerze mówiąc, nie rozumiem kryptowalut i nie widzę sensu ich używania. To już nie jest trend, a takie metody płatności mogą nie być skuteczne.
Na rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko marketera internetowego zaproponowano mi niezłe wynagrodzenie, jednak na spotkaniu okazało się, że to mit – podano minimalną stawkę procentową od sprzedaży.
W takich przypadkach preferuję jasne warunki płatności. W rosyjskich realiach udział w przedsiębiorstwie rzadko odpowiada oczekiwaniom, a często jest to po prostu sposób na zaoszczędzenie na kosztach pracy.
Jeśli szukasz zleceń w SEO, lepiej dać pierwszeństwo tradycyjnym metodom płatności - rublom lub innym stabilnym walutom.